Posty

Przygotowania do Sylwestra z YSL

Obraz
   Witajcie kochane, Ponieważ zaczął się grudzień, w sklepach czuć coraz bardziej świąteczne klimaty, więc i mi udzieliło się to mikołajkowe szaleństwo :D Z tej okazji zaczęłam buszować po sklepach w poszukiwaniu kreacji na ostatni dzień tego roku :) Oczywiście nie sukienka dla mnie okazała się najważniejsza, a fakt jak się w tym roku umaluję na powitanie nowego... No i zaczęłam od pomadki ;) Gdy moim oczom ukazała się pomadka YSL Rouge Volupte w odcieniu 27 moje oczęta się zaświeciły i wiedziałam już w co ubiorę moje usta na przywitanie Nowego Roku :D YSL Rouge Volupte 27 YSL Rouge Volupte 27 YSL Rouge Volupte 27 Samo opakowanie robi wrażenie, jest naprawdę niesamowite. Wczoraj miałam okazję przetestować ją, gdyż wybrałam się do koleżanki na urodziny i powiem szczerze, że jestem naprawdę bardzo mile zaskoczona, to był MEGA dobry zakup :) YSL Rouge Volupte 27 Y...

Moje minerały

Obraz
   Witajcie ponownie w środowe popołudnie :) Od jakiegoś czasu zbieram się do napisania postów o moich podkładach mineralnych. I jakoś zebrać się nie mogłam :) Ale w końcu postanowiłam to zrobić! :) Z minerałami po raz pierwszy spotkałam się kilka lat temu przy okazji mojej wizyty w Anglii. No i na tym moja przygoda się skończyła, aż natrafiłam na w Polsce na kosmetyki Lily Lolo, a później Everyday Minerals. Uszczęśliwiona tym faktem zakupiłam kilka próbek podkładów mineralnych, nie wiedząc na jaki kolor pełnowymiarowych produktów się zdecydować. I oto co kupiłam: produkty z Lily Lolo produkty z Everyday Minerals Jak widać zdecydowałam się na całkiem pokaźny zakup :) Czemu zdecydowałam się w ogóle na zakup tylu minerałów? Ponieważ uwielbiam kosmetyki, które jednocześnie pięknie podkreślają moją urodę, a jednocześnie są zdrowe dla mojej skóry.  Zatem zaczynamy. Produkty z Lily Lolo. Pełnowymiarowe produkty. które zakupiłam to...

NARSowe szaleństwo: Orgasm i Laguna :)

Obraz
   Witajcie :) Dzisiaj recenzja czegoś na co napalona byłam już od dłuższego czasu ;) W necie pojawiło się mnóstwo recenzji dot. Orgasmu i Laguny z NARS'a, a zachwytom nie ma końca. Dlatego i ja postanowiłam zakupić te "cudeńka". W końcu jaka kobieta nie chciałaby mieć orgazmu na wyciągnięcie ręki :D No więc zakupiłam mały duet: Od lewej: NARS Orgasm, NARS Laguna Używam go od miesiąca, więc co nieco mogę już powiedzieć. Opakowanie śliczne, delikatne, bardzo miło się go dotyka. Pod warunkiem, że czystymi rękami, bo jak nie... to biada :D Opakowanie brudzi się niemiłosiernie szybko i ciężko doprowadzić je ponownie do pełnej czystości :( Po otwarciu mamy śliczny duet: róż Orgasm i bronzer Laguna. Kolorki w opakowaniu wydają się niesamowite :) Od lewej: NARS Orgasm, NARS Laguna Bronzer jest REWELACYJNY dla jasnych karnacji. Dziewczyny nieco opalone bądź z ciemniejszym kolorytem będą po prostu rozczarowane....

Givenchy Le Prisme Blush 22 Vintage Pink

Obraz
   Witajcie kochani! Ostatnio w moich ulubionych produktach listopada ( KLIK ) znalazł się jeden z najlepszych róży, jakie w życiu miałam. Nie wyobrażam sobie makijażu bez odrobiny różu na policzkach. Uwielbiam mieć zaróżowione policzki, tak delikatnie, ale za razem jakbym dopiero co nieśmiało się zarumieniła. I tutaj róż z Givenchy spełnia swoje zadanie w 100%.  Odcień 22 (Vintage Pink) jest śliczny, słodki, różowo-cukierkowy, ale nie przesadzony. OMG! używam tego różu od miesiąca, a naklejka na lusterku nadal jest! Szok! Haha! No tak, nigdy się w tych maluchach nie przeglądam. Natychmiast ją zrywam... Dwie minuty później: Zerwane! Uff... Za co pokochałam ten róż (oprócz odcienia)? Przede wszystkim za trwałość. Mój dzień jest naprawdę długi, zazwyczaj zaczyna się koło 5 rano, a kończy pomiędzy 22 a 23. Idealny róż wytrzymuje cały ten długi czas, a właśnie Givenchy wytrzymuje i dlatego jest teraz takim moim ideałem :) A więc jaka ...

Łupy z Rossmanna i hebe (promocje -40%)

Obraz
   Z pewnością każda z Was słyszała ostatnio o promocjach, jakie ostatnio organizowały perfumerie Rossmann i hebe. Ja też postanowiłam w co nieco się wyposażyć z okazji takich promocji i oto co zakupiłam: Wśród moich zakupów znalazły się: - lakier  do paznokci  Sally Hansen Xtreme wear w kolorze Coral Reef (405), - lakier do paznokci  Sally Hansen Xtreme wear w kolorze Green With Envy (110), - lakier do paznokci Misslyn w kolorze białym (99), - lakier do paznokci Rimmel 60 seconds w odcieniu Man Overboard (803), - szminko - błyszczyk z Rimmel Apocalips  w odcieniu Phenomenon (100), - Maybelline Eye Studio Lasting Drama Gel Liner (liner w żelu) w odcieniu fioletowym, - L'oreal Volume Million Lashes - tusz wodoodporny do rzęs w kolorze czarnym. Część z tych produktów już kiedyś miałam, np. lakiery z Sally Hansen i bardzo je lubię, dlatego kupiłam ponownie tylko w innych kolorach. Ale błyszczyk z Rimmela czy lakier...

Flormar-owa porażka (róż P115)

Obraz
   Witajcie kochani :) Pewnie pamiętacie, jak ostatnio pisałam, zę z produktami marki Flormar nie miałam do czynienia, aż nie obejrzałam jeden z filmów Maxineczki. Wraz z pomadką zakupiłam róż i o ile pomada okazała się miłą niespodzianką ( opis tutaj ), tak róż  w odcieniu P115 okazał się, jak dla mnie pomyłką sezonu...  Jest to produkt dwuczęściowy złożony z różu i bronzera.  Bronzer ma odcień bardzo jasny, więc będzie odpowiedni tylko dla jasnych karnacji. Dziewczyny o oliwkowej karnacji lub nieco opalone po nałożeniu mogłyby go w ogóle nie zauważyć, gdyby nie fakt, iż jest bardzo mocno błyszczący i pozostawia po sobie glow jak bomba dyskotekowa. Więc wg mnie do konturowania się nie nadaje, ponieważ jest zbyt błyszczący. Więc do czego ma on niby być, skoro na policzkach oprócz błysku go prawie nie widać? Nie wiem. Co do różu, to jest już nieco lepiej. Jest mocno napigmentowany, wp...

Klasyka gatunku - The Balm Mary - Lou Manizer

Obraz
   Dzisiaj kilka słów o moim niedawny odkryciu... Aż wstyd się przyznać, że pomimo wielu lat mojej kosmetykowej manii dopiero teraz zdecydowałam się na zakup tak kultowego produktu i tak popularnego w blogosferze jak Mary-Lou Manizer :D Wiem, wiem... Popełniłam grzech zaniechania ;)  I sama przed sobą płonę ze wstydu, że dopiero teraz odkrywam ten rozświetlacz. Ale może poniekąd to i dobrze, że teraz. Bo dzięki temu, że mam w swojej kolekcji tak dużo różnych rozświetlaczy, to mogę bardziej docenić ten z theBalm.  Cóż ja mogę napisać z tego co jeszcze nie zostało napisane ani powiedziane. Chyba nic :D  Zatem poza tym, że dodam, iż zakochałam się w tym produkcie i że nie mam zielonego pojęcia jak ja tak długo bez niego wytrzymałam, to zrobię szybkie podsumowanie. Zalety: + bardzo podoba mi się opakowanie, takie w stylu Pin-up :D + posiada lusterko, + cena jest całk...