Matowe pomadki według Clinique, czyli gdzie ten mat?

   Witajcie Kochani,
Matowe pomadki nadal są na topie i mimo, iż coraz częściej pojawiają się nowe propozycje, to nadal mam wrażenie, że mat na ustach pozostanie z nami jeszcze długo. Dlatego też chciałam Wam dzisiaj przedstawić dwa rodzaje pomadek, które wypuściła marka Clinique o nieco przydługich nazwach, czyli Pop Matte Lip Colour + Primer oraz Pop Liquid Matte Lip Colour + Primer. 

Od lewej: Clinique Pop Matte Lip Colour + Primer, 
Clinique Pop Liquid Matte Lip Colour + Primer



Clinique Pop Matte Lip Colour + Primer to pomadka standardowa, w sztyfcie. Opakowanie jest bardzo ładne i co mi się najbardziej w niej podoba, to ten matowy dół w kolorze takim samym, jakim mamy pomadkę. Ułatwia to w kuferku wyszukiwanie produktu, bo od razu widzimy po jaki kolor sięgamy. Pomadka ma standardową pojemność 3,4 gramy.

Od lewej: Clinique Pop Matte Lip Colour + Primer, 
Clinique Pop Liquid Matte Lip Colour + Primer

Ja zdecydowałam się na odważny, mocny kolor o nazwie Pow Pop, który od razu wpadł mi w oko. Pomadkę bardzo komfortowo nakłada się na usta i też bardzo ładnie nosi. Fanki matowych pomadek z MAC zdecydowanie będą zawiedzione, ponieważ na ustach jest to bardziej wykończenie satynowe. Trwałość też jest dużo mniejsza niż pomadek MAC. Jednakże ja jestem zadowolona z takiego wykończenia i posiadaczki suchych ust również się nie rozczarują. 

Clinique Pop Matte Lip Colour + Primer


Clinique Pop Liquid Matte Lip Colour + Primer to typowa pomadka w przeuroczym szklanym opakowaniu. Szkło jest matowe, co dodaje jej uroku. Moim zdaniem jest to jedno z ładniejszych opakowań jakie widziałam. Poza tym wybór kolorów też bardzo przypadł mi do gustu i dlatego w mojej kolekcji znalazły się aż dwa odcienie: 05 Sweetheart Pop oraz 08 Black Licorice Pop. Pomadka ma pojemność 3,4 gramy. 

Od lewej: Clinique Pop Matte Lip Colour + Primer, 
Clinique Pop Liquid Matte Lip Colour + Primer

Na tym niestety plusy się kończą. Aplikator niestety jest jednym z najgorszych, jaki kiedykolwiek używałam. Nie da się nim wyrysować dokładnego konturu ust, więc dodatkowy pędzelek jest niezbędny. Niestety jest to uciążliwe, gdy chcemy poprawić usta gdzieś w biegu. 

Od lewej: Clinique Pop Matte Lip Colour + Primer, 
Clinique Pop Liquid Matte Lip Colour + Primer

Kolejnym minusem jak dla mnie jest formuła, która w ogóle nie zastyga. W nazwie pomadka ma słowo "matte", a więc oczekiwałam takiego też wykończenia. Tymczasem w tym przypadku w ogóle ona nie zastyga, a wręcz przeciwnie wykończenie jest błyszczące, co widać na poniższym zdjęciu, które zostało zrobione po 10 minutach od nałożenia. Trwałość na ustach też pozostawia dużo do życzenia, ponieważ oprócz tego, że zostawiamy wszędzie ślady (na kubkach i nie tylko), to po dwóch godzinach pozostają na ustach nieestetyczne dziury.

Od lewej: Pop Matte Lip Colour + Primer Pow Pop, 
Pop Liquid Matte Lip Colour + Primer 05 Sweetheart Pop 
oraz 08 Black Licorice Pop

Jak dla mnie płynne pomadki Clinique są bardzo ładne z wyglądu, ale nie mają nic wspólnego z matem, o którym pisze producent. Dlatego też nie polecam tego produktu. 

Jak więc widzicie marka Clinique troszeczkę minęła się z nazwami w przypadku obu zaprezentowanych przeze mnie w poście pomadek, co mnie osobiście bardzo rozczarowało i zniechęciło do poznania kolejnych produktów tej marki. A czy Wy macie jakieś doświadczenia z produktami do ust od Clinique? Chętnie poczytam o Waszych doświadczeniach. 

Komentarze

  1. Oj nie lubię pomadek, które z założenia mają być matowe, a nawet nie zastygają. Szkoda, że tak wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też osobiście to denerwuje, ponieważ człowiek kupuje z założenia produkt matowy, a tutaj taka niespodzianka :(

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Tarte Shape Tape Contour Concealer

Tarte Rainforest of the Sea™ Water Foundation

Dobre, bo polskie... pudry Glam Powders oraz paleta GlamBOX edycja II