Chanel Soleil Tan De Chanel (Bronze Universal Bronzing Makeup Base)

   Ostatnio, po prawie roku zastanawiania się czy warto, zakupiłam boski produkt od Chanel: Chanel Soleil Tan De Chanel (Bronze Universal Bronzing Makeup Base). Chodziłam koło tej bazy brązującej prawie rok i jakoś nie byłam przekonana. Do tej pory malowałam się tylko bronzerami pudrowymi w kompakcie i byłam w miarę zadowolona. Jak dorwałam bronzer z Maca, to już w ogóle zapomniałam o wszystkich innych, a tym bardziej o bazie z Chanela. Był to mój ukochany produkt i nie chciałam wymienić na nic innego. Aż w końcu, przez przypadek trafiłam po raz kolejny na recenzję z youtuba dot. właśnie sławnej Chanelowskiej bazy. Stwierdziłam, że muszę ją mieć. Był to idealny moment na zakup, bo mój Macowy bronzer dotarł do dna. I co? Okazało się, że brak. W Sephorze nie ma, w Douglasie nie ma, na wszystkich możliwych stronach napis „sold out” powodował, iż prawie się załamałam. Jednak, ku mojej wielkiej uciesze, na stronie Perfumerii Małolepsza trafiłam na to cudeńko. Od razu, nie zastanawiając się ani sekundy zamówiłam. Dwa dni później produkt dotarł do mnie :D Pełnia szczęścia…




Obecnie używam bazy brązującej od Chanel prawie dwa miesiące. Przez ten czas wyrobiłam sobie o nim opinię i powiem tylko tyle: ‘my precious’ :D



Zakochałam się, jest to miłość wielka. Ale początki tej miłości bywały różne. Otóż, na początku trzeba się do takiej konsystencji kremowo- żelowej po prostu przyzwyczaić. Ja początki przypłaciłam kilkoma wpadkami. Raz byłam cała za ciemna, innym razem moje skronie były za mocno zaznaczone. Wyobrażam sobie jak ja wyglądałam :D Na samą myśl, aż mnie ciarki przechodzą co sobie inni pomyśleli na mój widok… Na moje usprawiedliwienie dodaję, że malują się rano koło 5:30 i wówczas robię to przy sztucznym świetle. Powoduje to, że czasami przesadzę z kosmetykiem. Gdy aplikowałam tę bazę normalnie, przy świetle dziennym takich problemów już nie miałam. Przy świetle dziennym wszystko dobrze widać i naprawdę ciężko sobie zrobić krzywdę.




Czy warto było kupić bazę brązującą z Chanel? Tak. Pewnie znajdą się osoby, które nie polubiły się z tą bazą, ale ja ją pokochałam. Dla mojej suchej skóry jest to naprawdę rewelacyjny produkt. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez tej bazy. W ogóle jednym z kosmetyków, których nigdy nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce jest właśnie bronzer. Do tej pory nigdy nie wracałam do tego samego bronzera (no, oprócz MAC’a), a teraz po wypróbowaniu tejże bazy nie wyobrażam sobie żadnego innego w mojej kosmetyczce i jak skończę kupię znowu to samo, o ile jeszcze będzie dostępny na rynku, bo doszły mnie suchy, ze Chanel zrezygnował z produkcji na rzecz innego produktu w tej kategorii. Oby jednak się rozmyślili. Choć z drugiej strony patrząc na wydajność, to mam wrażenie, że starczy mi na baaaaardzo długo. No właśnie i patrząc teraz na cenę, to fakt tanio nie jest, ale biorąc pod uwagę wydajność i jakość, to jestem w stanie poświęcić się i kupić produkt w takiej cenie. Moja szczęśliwość rekompensuje cenę :D


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Giorgio Armani Maestro Glow

Shiseido Synchro Skin Lasting Liquid Foundation

NABLA Cosmetics po raz pierwszy