sobota, 22 marca 2014

MAC It’s Physical

   Ostatnio coraz częściej daję się skusić na kosmetyki MAC. Pokochałam tą markę bardzo, a po zakupie ostatnich produktów wielbię ich coraz bardziej :) Za sprawą Marti skusiłam się niedawno na fluidline w odcieniu It's Physical i kupiłam na stronie maccosmetics.pl (udało mi się kupić, póki jeszcze był dostępny, bo jak patrzyłam dzisiaj jest niestety wyprzedany). Odcień ten tak mnie zachwycił, że po prostu musiałam go sobie sprawić. I oto on:


Po prostu sama się na niego napatrzeć nie mogę :) Jest to brąz z pięknymi, mieniącymi się fioletowo - purpurowymi drobinkami.



W przypadku tego fluidline dostajemy 3 gramy za 74 zł. Czyli cena jest taka sama jak pozostałych linerów w standardowej sprzedaży.




Po raz kolejny byłam bardzo zadowolona z obsługi sklepu MAC. Zamówiłam produkt w czwartek, a w poniedziałek przyjechał kurier. Obsługa błyskawiczna, aż miło robić zakupy, jeśli się wie, że na zamówione cudności nie będziemy musieli czekać 2-3 tygodnie. 



Sam liner zachwyca, zarówno kolorem jak i trwałością. Świetnie się go nakłada na powiekę, gdyż nie jest suchy, dzięki czemu możemy robić poprawki, nawet jak nam coś nie wyjdzie. Jest to ogromny plus, bo niektóre linery, które miałam bardzo szybko zasychały na powiece. Ten długo pozwala nam na poprawki, ale jak już zaschnie, to trzyma się na powiece cały, długi dzień. Nakładając go jako cień trzeba jednak nałożyć go na bazę, bo inaczej drobinki po wielu godzinach mogą migrować. 




Jestem bardzo zadowolona, że dałam się skusić i zakupiłam ten fluidline, bo stał się nieodłącznym towarzyszem mojego oka :)

Ocena: 5/5.


44 komentarze:

  1. Oj Marti potrafi skusić :) Też się nim zachwycałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to już kolejny zakup, na który się zdecydowałam po przeczytaniu o nim u Marti ;) I ponownie jestem strasznie zadowolona :D

      Usuń
    2. Bardzo mnie to cieszy :D

      Usuń
    3. Dokładnie, mam tak samo - Marti kusi :P
      Śliczny, chyba też go kupię :P

      Usuń
  2. Wygląda pięknie :) Ja prawnie nigdy nie noszę kreski na oku, ale taka mogłaby chyba u mnie zagościć, za czarną nie przepadam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam kreski :) Kiedyś malowałam tylko czarną, a teraz przyszedł czas na kolory :)

      Usuń
  3. Uwielbiam go i ciesze sie, ze i Tobie do gustu tak przypadl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty kusicielko! :) Dziękuję że mnie skusiłaś na te cudności :)

      Usuń
    2. Bardzo proszę :D Polecam się :] hyhy

      Usuń
  4. Mnie też kuszą wpisy Marti. Taka kreska będzie ciekawym akcentem na powiece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na powiece wygląda nieziemsko, inaczej niż zazwyczaj :)

      Usuń
  5. Ach ten maczek, a Marti to kusicielka nr 1, na szczęście ja jestem zadowolona z produktów na które skusiłam się przez nią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na żadnym produkcie, który kupiłam pod wpływem Marti jeszcze się nie rozczarowałam :) Po prostu Marti ma gust podobnym do naszych :)

      Usuń
    2. Także nie ma co żałować hihi. A co do obsługi to ja jestem zadowolona jak zamawiam jednego dnia a następnego już mam:D dwa dni to już zniecierpliwienie hihi:D 2-3 tygodnie to bym się załamała, choć kiedyś z e-baya szła do mnie osłonka na telefon w sumie 3mies :D

      Usuń
    3. Ja wiedziałam, że jest weekend, także poniedziałek był dla mnie miłym zaskoczeniem :)
      3 miesiące? O szok! Ja najdłużej czekałam raz 7 tygodni na paletkę z UK.

      Usuń
    4. No:D to były dwie osłonki w sumie, jedna przyszła po półtorej miesiąca, a o drugiej gość zapomniał więc przyszła po 3:D

      Usuń
  6. ja mam fluidline w odcieniu our secret i nakładam paluszkiem jako cień :) świetnie się sprawdza, uwielbiam go :)
    Twój i Marty odcień jest po prostu piękny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Our secret też wygląda bardzo ładnie i się nad nim zastanawiałam, ale w końcu kupiłam z Bobbi Brown :) Ja właśnie byłam w szoku jak dobrze współgra z powieką jako cień :)

      Usuń
  7. Bardzo lubié ten kolorek i césto noszé :) nawet na calej powiece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nigdy na całej powiece nie nosiłam tego typu produktów, ale dzięki Marti wypróbowałam ten sposób i It's Physical nosi się świetnie :)

      Usuń
    2. Niektóre kolory, jak ten właśnie, aż się proszą o aplikację na całą powiekę :D

      Usuń
  8. śliczny kolorek, spodobał mi się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kolorek zauroczył mnie od pierwszego spojrzenia :D

      Usuń
  9. Zbieram się do zakupu już spory czas. Chyba w końcu się skuszę :) Pozdrawiam ♥ http://knownaswildcat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, polecam :) Naprawdę jeden z najlepszych linerów jakie mam :)

      Usuń
  10. Piękny jest ten kolor ♥ Sama nad nim dumałam, ale ostatnio rzadko sięgam po wszelkie żelowe/kremowe linery na rzecz płynnych. Pora też na wiosenne porządki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie odwrotnie :D Kiedyś tylko płynne, a teraz przerzuciłam się na żelowe :D

      Usuń
  11. ale szał, na wieczorne wyjście bym nie pogardziła takim cudem:) ale mac słynie z intensywnych pigmentów i za to go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kolory jakie daje nam MAC i ich niesamowita pigmentacja powalają :D

      Usuń
  12. Mam go i uwielbiam, jest niesamowicie piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny kolor. Wprost idealny do wszelkiego rodzaju makijaży:D

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny kolor! uwielbiam takie pigmenty

    OdpowiedzUsuń
  15. O jeny, mój kolor! Cudeńko! Kurczę, może też się skuszę?:))

    OdpowiedzUsuń