niedziela, 12 stycznia 2014

Urban Decay The Theodora Palette

   Witajcie ponownie,
Od dłuższego czasu zamierzałam napisać post, w którym przedstawię moją ulubioną paletę ubiegłego roku. Jakoś tak się zebrać nie mogłam, ale skoro za tydzień planuję wybrać się na małe karnawałowe szaleństwo ubrana w te cienie, to uznałam, że może to być idealna okazja żeby przedstawić Wam tą paletę.

Urban Decay The Theodora Palette

Kupiłam ją na wiosnę zeszłego roku, zaraz po zakupie Glindy (drugiej palety z serii Oz The Great and Powerful). Obie palety strasznie mi przypadły do gustu ze względu na swoje kolory. Glindę używałam głównie latem i późną wiosną, natomiast Theodorę praktycznie cały czas przez ostatnie kilka miesięcy.

Urban Decay The Theodora Palette

The Theodora Palette przychodzi do nas w zestawie zawierającym:
6 cieni po 1,5 grama w następujących kolorach:
- Broken (jasny satynowy cień, lekko błyszczący),
- Beware (ciepły, średniociemny matowy brąz),
- Bewitch (ciemny brąz),
- West (głęboki, połyskujący brąz),
- Spell (podwójny cień: czarny z brokatem oraz złoty, metaliczny z brokatem),
- Jealous (podwójny cień: zielona, jasna perła oraz ciemniejsza zielona perła).
Dodatkowo dostajemy w zestawie:
- kredkę 24/7 Glide On Eye-Pencil do oczu w kolorze czarnym (Zero),
- błyszczyko-pomadkę w kredce w kolorze Theodora,
- kartę z instrukcją jak krok po korku uzyskać wygląd Theodory.

Urban Decay The Theodora Palette
Górny rząd: Broken, Beware, Bewitch.
Dolny rząd: West, Spell, Jealous.

Kredka 24/7 Glide On Eye-Pencil to najlepsza kredka jaką do tej pory używałam i kilka słów o niej możecie przeczytać w moich ulubieńcach roku 2013. O błyszczyku celowo nie będę wspominać, na ten temat poświęcę osobny post. 
Cena całego kompletu jest wg mnie bardzo przystępna (płaciłam za nią około 59$), zważywszy na fakt, iż cena pojedynczego cienia z UD to wydatek rzędu 18$). Obecnie niestety dostępna już jest tylko na ebay'u, gdyż była to edycja limitowana.

Urban Decay The Theodora Palette

Paletka wg mnie jest rewelacyjnie skomponowana jeżeli chodzi o kolorystykę. Mamy w niej zarówno cień do zaznaczenia łuku pod brwią (Broken), jak i do zaznaczenia załamania powieki (Beware). Beware jest przepięknym kolorem, ciepłym, delikatnym, satynowym. Jest to jeden z moich ulubieńców ze wszystkich palet. Dodatkowo dostajemy dwa ciemnie brązy, jeden satynowy, drugi już z połyskiem. Tymi czterema cieniami możemy stworzyć zarówno dzienny, delikatny makijaż, jak i ciemniejszy na wieczór. 
Poza tym dwa podwójne cienie są też warte uwagi ze względu na rewelacyjne kolory, które można dowolnie łączyć. Na wieczorny wypad są idealne :)

Urban Decay The Theodora Palette

Pigmentacja tych cieni jest niesamowita, wystarczy bardzo delikatnie dotknąć dany cień by od razu otrzymać niesamowity kolor na palcu, który po przeniesieniu wygląda następująco:

Górny rząd: Broken, Beware, Bewitch.
Dolny rząd: West, Spell, Jealous.

Powyższe swatch zrobiłam po jednokrotnym, delikatnym przejechaniu palcem po powierzchni cienia. Dzięki temu od razu widać ich niesamowitą pigmentację. Jedynie złoty cień sprawia małe problemy przy malowaniu.
Poza tym są to cienie, które rewelacyjnie się blenduje. Jest to czysta przyjemność :) 

Górny rząd: Broken, Beware, Bewitch.
Dolny rząd: West, Spell, Jealous.

Na powiece utrzymują mi się cały długi dzień, nawet bez bazy, na zwykłym korektorze (dodam, że mój cały długi dzień zaczyna się koło 5 rano i kończy koło 23-23). 

Czy cienie te mają jakieś minusy. Niestety jeden, cień Spell (zarówno część złota, jak i czarna) się osypuje przy nakładaniu. Jest to niestety wina brokatu, który się w nim znajduje. Dla mnie to jednak nie jest duży problem, gdyż maluję zazwyczaj najpierw oczy, a później resztę twarzy, dzięki czemu mogę pozbyć się szybko zbędnego produktu pod oczami.

Cóż mogę powiedzieć więcej, nie na darmo ta paletka znalazła się w moich ulubieńcach poprzedniego roku :) Gdybym miała podjąć decyzję czy kupić ją ponownie zrobiłabym to bez mrugnięcia okiem :)

Ocena: 5/5.

29 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawie się prezentuje, ja mam niestety tylko jedna UD.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tą paletkę widziałam, jak była dostępna, nawet macałam, ale nie do końca te odcienie mnie zadowalały, więc nie kupiłam. Mam teraz Naked, Naked Basics i Mariposę, chyba najczęściej z nich używam Basics jednak, chociaż jakość cieni w każdej z nich uważam za znakomitą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat tą paletkę bardzo lubię ze względu na cienie brązowe (naprawdę bardzo ładne mają odcienie) i czarny :) Ostatnio miałam też fazę na zielony, więc była jak znalazł. Mariposę nie kupiłam, bo mnie do końca nie przekonała. Ale chętnie kiedyś się skuszę na Naked Basic :)

      Usuń
  3. bardzo ładne kolory, nie słyszałam jeszcze o tej palecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę super kolory :) Niestety to limitowanka, więc jakbyś się zdecydowała, to jest dostępna tylko na ebay'u.

      Usuń
  4. wygląda super! kusicielko :)
    kuszą mnie za każdym razem te palety UD jak je widzę gdziekolwiek, ale naprawdę nie chcę ani nie potrzebuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam... Czasami trzeba mieć coś co się nie potrzebuje, ale się chce mieć :D ;)
      UD ma cudne palety :)

      Usuń
    2. ale ja mam całą masę takich pozornie niepotrzebnych rzeczy :P hihi

      Usuń
    3. Skąd ja to znam... Hehe... Też tak mam :)

      Usuń
  5. Moją uwagę od razu zwróciła zieleń, wydaje się być akurat taka jakiej teraz pragnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zielenie naprawdę robią wrażenie :) Z ich pojedynczych cieni fajny też jest Mildew.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Mi też właśnie przypadły bardzo do gustu i mimo, iż wcześniej rzadko malowałam się zieleniami, to te używałam dość często :)

      Usuń
  7. Piękna paletka :) kolory śliczne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam :) Dlatego znalazła się w moich ulubieńcach 2013 :)

      Usuń
    2. jak bym miała lepszy dostęp z pewnością i wśród moich ulubieńców by się znalazła :)

      Usuń
    3. Ja zamawiałam an necie :) A ponieważ jestem typową UD-maniaczką, to śledzę na bieżąco ich nowości :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Pewnie, jestem za :) Twoja bluza i kolor paznokci na wejściu mnie urzekły :)

      Usuń
  9. Pięknie się prezentuje ta paletka, jednak kolory cieni w niej zawartych nie do końca do mnie przemawiają. Jakościowo na pewno świetna, jak większość cieni UD. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cienie UD kocham przede wszystkich za ich kolory i niesamowitą pigmentację :)
      Z pewnością u nich znalazłabyś coś dla siebie :)

      Usuń
  10. Bardzo chciałam miec tę paletkę ale trochę za późno obudziłam się z tym chciejstwem bo już nigdzie nie mogłam jej dostać a na ebayu boje się kupować droższych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na ebay'u nie kupuję droższych kosmetyków, bo boję się podróbek. A jeżeli coś zamawiam, to tylko od sprawdzonych sprzedawców :)

      Usuń
  11. Bardzo chciałam mieć tę paletę ale chciejstwo włączyło mi się jak już była wyprzedana a nie chcę/boję się kupować droższych kosmetyków na ebay.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przecudowna ta paletka!!!! Ughhhhh kusicielstwo z każdej strony :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że kuszę, ale chcę zarazić innych moją miłością do UD :D

      Usuń
    2. Hahaha. Ja sie poniekad troszke zarazilam kupujac Naked 3, ale i tak wole Laure Mercier. Tak jakos mi sie nia latwiej posluguje :-)

      Usuń
    3. Hehe, UD uzależnia :)
      Nie mam cieni z Laury Mercier. Ostatnio mam ochotę na Lorac :)

      Usuń