Spóźnione odkrycie marki Bobbi Brown
Markę Bobbi Brown bardzo lubię, ale od zawsze przechodziłam koło sławetnych Shimmer Bricks szerokim łukiem. Czemu? Sama nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Chyba bałam się efektu pomarańczowo- brązowych policzków. Pod koniec zeszłego roku coś mnie podkusiło i zdecydowałam się na limitowaną kolekcję świąteczną w brązowym opakowaniu. Szczerze mówiąc do Douglasa szłam z zamiarem zakupu rozświetlacza z Chanel, ale ponieważ go nie było musiałam wyjść z innym ;) Zaraz po otwarciu nie byłam zachwycona. Opakowanie średnio mi się spodobało. Miałam bardzo mieszane uczucia co do tego zakupu. Postanowiłam jednak dać szansę temu wychwalanemu w internecie produktowi. Chociaż z tyłu głowy cały czas świtała mi myśl: O co tyle hałasu? Dopiero po kilku użyciach zdałam sobie sprawę czym podyktowany jest fenomen tego produktu. Jest to rozświetlacz idealny, pięknie wygląda na policzku, daje delikatny błysk bez jakichkolwiek drobinek. Nie jest to ta...