niedziela, 18 stycznia 2015

Spóźnione odkrycie marki Bobbi Brown

   Markę Bobbi Brown bardzo lubię, ale od zawsze przechodziłam koło sławetnych Shimmer Bricks szerokim łukiem. Czemu? Sama nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Chyba bałam się efektu pomarańczowo- brązowych policzków. 
Pod koniec zeszłego roku coś mnie podkusiło i zdecydowałam się na limitowaną kolekcję świąteczną w brązowym opakowaniu.


Szczerze mówiąc do Douglasa szłam z zamiarem zakupu rozświetlacza z Chanel, ale ponieważ go nie było musiałam wyjść z innym ;) 



Zaraz po otwarciu nie byłam zachwycona. Opakowanie średnio mi się spodobało. Miałam bardzo mieszane uczucia co do tego zakupu. Postanowiłam jednak dać szansę temu wychwalanemu w internecie produktowi. Chociaż z tyłu głowy cały czas świtała mi myśl: O co tyle hałasu?


Dopiero po kilku użyciach zdałam sobie sprawę czym podyktowany jest fenomen tego produktu. Jest to rozświetlacz idealny, pięknie wygląda na policzku, daje delikatny błysk bez jakichkolwiek drobinek. Nie jest to tak mocna tafla jak w przypadku Mary Lou Manizer, ale o wiele bardziej subtelna i delikatna tafla. 


W tym momencie rozświetlacz BB stał się moim świętym gralem i zdetronizował wszystkie inne produkty jakie do rozświetlenia twarzy używałam.

Jak dla mnie ocena 5/5.


niedziela, 11 stycznia 2015

Chanel Rouge Coco Shine - Lipshine 93, 94

   Witajcie,
Jeszcze kilka lat temu w mojej kosmetyczce przeważały błyszczyki. Teraz jest odwrotnie, nie wyobrażam sobie nie mieć na ustach szminki. Dlatego też moja kolekcja bardzo się rozrosła w ostatnim czasie. Ostatnio do mojej kolekcji dołączyły dwie Chanelki z jesiennej kolekcji o bardzo delikatnych kolorach. 

Od lewej: 94, 93.

Oba kolory bardziej mi się kojarzą z wiosną, niż z jesienią, ale mimo to urzekły mnie od razu.

Opakowanie, standardowe, czyli klasyczne czarno - złote, po prostu pachnie luksusem. Bardzo podobają mi się takie opakowania, więc za to wielki plus.



Oba kolory są bardzo delikatne, przypominają bardziej błyszczyki, niż szminki. Zresztą czytając opis "Hydrating Sheer Lipshine", od razu wiadomo, że nie możemy liczyć na krycie, tylko na delikatny kolor z odrobiną nawilżenia.

Odcień 94

Odcień 93

Kolory są bardzo delikatne, numer 94 jest ciemniejszy, ma więcej zimnych tonów. Odcień 93 jest za to bardzo delikatny i na moich dość ciemnych ustach prawie niewidoczny. 

Od lewej: 94, 93.

Czy polubiłam ten produkt?
Niestety nie do końca. Pierwsza rzecz, która bardzo mnie drażni, to zapach. Pewnie będą osoby, które to zdziwi, ale ja mam bardzo wrażliwy nos na zapachy i jeżeli jakiś produkt pachnie dziwnie, np. wazeliną, wówczas mam duże opory żeby go używać. I tak jest właśnie w tym przypadku. 

Od lewej: 94, 93.

Poza tym po nałożeniu na ustach kolor jest u mnie praktycznie niewidoczny. Muszę się nieźle namachać, aby osiągnąć jakikolwiek rezultat. Przy odcieniu 93, oprócz delikatnego glow, nie widać nic. 94 wypada tutaj nieco lepiej, bo delikatnie nadaje moim ustom zimny ton. Co do trwałości, to też jestem niemile zaskoczona, ponieważ po 15-20 minutach na ustach nie ma już prawie nic. Za tą cenę z pewnością nie kupiłabym ponownie.

Moja ocena: 2/5. 



niedziela, 4 stycznia 2015

MAC An Amorous Adventure Quad

   Witajcie kochani w Nowym Roku,
Dzisiaj postanowiłam przedstawić Wam jedną z moich ulubionych paletek marki MAC, którą zakupiłam kilka miesięcy temu. Wchodziła ona w skład kolekcji A Novel Romance. Według mnie była to bardzo udana propozycja firmy MAC. 



Nie mogłam się oprzeć tej paletce. Jak tylko ją ujrzałam wiedziałam, że musi być moja. Wprawdzie nie jestem największą fanką cieni MAC, lubię je, ale zdarzało mi się kilka wpadek z nimi związanych, ale tym razem się nie zawiodłam. 


Od lewej: Sable, Sex & The Oyster, Brawn, Black Tied

Cienie bardzo mocno są napigmentowane, świetnie się blendują, nie znikają, nawet po wielu godzinach na powiece wyglądają jakbym dopiero wykonała makijaż. Naprawdę paletkę uznaję za rewelacyjną i kupiłabym ją ponownie. 

Od lewej: Sable, Sex & The Oyster, Brawn, Black Tied

Podsumowując daję mocne pięć punktów (5/5).
Czy macie coś z tej kolekcji?