niedziela, 28 grudnia 2014

Świąteczna paletka marki Dior 046 Golden Reflections

   Jestem ogromną fanką cieni do powiek. Mam ich w swojej kolekcji naprawdę dużo, aż strach liczyć ;) Jednak w mojej kolekcji brakowało do tej pory paletki z Diora. Serio, do zeszłego miesiąca nie miałam żadnej paletki tej firmy. Świąteczna kolekcja tak bardzo mi się spodobała, gdyż trafiała totalnie w moje gusta. I w taki oto sposób stałam się posiadaczką paletki 046 Golden Reflections.


Paletka idealnie wpisuję się w moją ulubioną kolorystykę jesienno - zimową.





Całość prezentuje się pięknie, bogato, zresztą jak na Diora przystało :) 
Kolory w paletce są niesamowite. Po prostu to co kocham. Pierwszy szok przeżyłam, gdy zobaczyłam, że paletka ma termin przydatności do zużycia zaledwie 6 miesięcy! Wszystkie cienie, które posiadam w swojej kolekcji mają pomiędzy 12 a 36 miesiącami, a ta zaledwie 6... Przy tej ilości cieni, nie ma takiej opcji, żebym zużyłam je za pół roku.

Kolejne rozczarowanie przyszło przy robieniu swatchy oraz malowaniu oka.



Oba jasne odcienie (dolne) są praktycznie niewidoczne. Trzeba nieźle się namachać żeby osiągnąć jakikolwiek efekt na powiece.



Naprawdę spodziewałam się więcej po tej marce...
Oceną jaką daję tej paletce, to 2/5.

Mam pytanie do dziewczyn, które posiadają więcej paletek Diora. Czy wszystkie mają tak krótki termin ważności?
Pytam, gdyż mam ochotę dać drugą szansę i zakupić paletkę 456 Jardin, ale nie wiem czy warto...



czwartek, 11 grudnia 2014

Idealny mat na ustach dzięki GA

   Witajcie ponownie,
Pewnie większość z Was planuje właśnie jakie prezenty dać swoim najbliższym pod choinkę bądź też zastanawia się nad wyborem pysznego ciasta albo piecze cudownie pachnące pierniczki :) Niezależnie od tego co robimy, chcemy wyglądać nieprzeciętnie i zjawiskowo, szczególnie w ten świąteczny czas. Dla mnie jedną z charakterystycznych cech kobiety jest piękny i trwały kolor na ustach. Nieważne czy będzie to rzucająca się w oczy fuksja, ciemny burgund czy jasny beż, każdy kolor powinien pozostać na swoim miejscu, bez najmniejszej skazy, tak długo jak tylko się da. Ja osobiście lubię mieć pewność, że w trakcie intensywnych zakupów czy przygotowań przedświątecznych mój makijaż jest nieskazitelny. Takie poczucie daje mi pigment do ust marki Giorgio Armani.

Giorgio Armani Lip Maestro

Giorgio Armani Lip Maestro nr 500, nr 406

Obecnie posiadam dwa odcienie Lip Maestro. Jeden bardzo neutralny i delikatny nudziak (odcień 500), drugi zaś to nowy odcień seksownej, mocno czerwonej wiśni (406). Oba kolory są matowe na ustach i pięknie zastygają.

Giorgio Armani Lip Maestro od lewej: nr 500, nr 406

Na początku nie byłam pewna czy taka formuła będzie w stanie przetrwać dłużej niż do pierwszego napoju. Jakież było moje zdziwienie, gdy zarówno po herbatce, jak i po obiedzie nadal moje usta wyglądały rewelacyjnie. Kolor, jak już schodzi, to bardzo równomiernie i dzięki temu nie mamy obawy, że wyglądamy dziwnie. 
Formuła jest rewelacyjna, gdyż nie podkreśla suchych skórek i nie wysusza. Po całym dniu moje usta nie są wysuszone. Jak dla mnie nie to mega plus.

Giorgio Armani Lip Maestro od lewej: nr 500, nr 406

Ogólnie jestem bardzo na tak i wiem, że na tych dwóch kolorach się nie skończy :)

niedziela, 7 grudnia 2014

Wyniki rozdania

   Witam Was kochani bardzo serdecznie,
Mam nadzieję, że do wszystkich Was Mikołaj przyszedł i przyniósł miłe niespodzianki :) Ja mam prezent tylko dla jednej z Was, chociaż przyznam, że chciałabym obdarować wszystkie osoby biorące udział w rozdaniu.

Komplet marki Benefit 


trafia do....

Ewelina K

Gratuluję Ci kochana i czekam na maila z namiarami :)